![]() |
Thomas Lawrence, Portrait of Mrs. Jens Wolff |
Obiecywałam sobie, że w czasie wakacji tyle zrobię, a przez ostatnie dwa tygodnie jedyne co zrobiłam to różowy spencer a capuchon, (zdjęcia wkrótce, jak tylko przestanie padać i będzie dało się je zrobić w plenerze) wszystko to z powodu lenistwa, które mnie ostatnio dopadło i tego, że usprawiedliwiając się nauką francuskiego spędzam czas oglądając filmy, francuskie oczywiście. Jeżeli ktoś ma ochotę na dobrą, starszą francuską komedię, polecam "Co za radość żyć" ("Quelle joie de vivre") z 1961. Ze śmiechu aż mnie twarz bolała :)
I was promising myself that during holidays I will make so much but in the past two weeks I only made pink spencer a capuchon (photos soon, when it finally stops raining and I could take them outside) it's becaus of my laziness and that justifing myself by learning French I spend so many time watching films, french of course. So if someone wants good, older french comedy I recommend "The joy of living" ( Quelle joie de vivre") from 1961. I was laughing all the time.
Ale wracając do tematu, ponieważ wybieram się na zlot Krynoliny do Ojcowa, więc trzeba pomyśleć o garderobie. Moje suknie będą trochę wcześniejsze niż z lat 1823-1827 z tych o to powodów:
But returning to post topic I'm going to Ojców for the Krynolina meeting, I have to think about wardrobe. My dresses will be little bit earlier than 1823-1827, becasue of:
- Nie uważam, żebym wyglądała dobrze w tej epoce. Podwyższony (ale nie tak wysoki jak wcześniej) stan sukni i długość około kostki skróciłyby dodatkowo moją krótką sylwetkę.
- I don't think that I'll be look good in that period. Higher waist ( but not that hight as before) and dress lenght above ankle will shorter my already short silhouette.
- Mam już trochę empirowych "ciuszków", nie będę musiała szyć wszystkiego ( pewnie bym się nie wyrobiła)
- I already have some empire era clothes so I won't have to make everything.
- Po prostu nie bardzo przepadam za latami dwudziestymi XIX wieku, jeszcze się do nich nie przekonałam.
- I just don't like very much 1820's, mayby leter I'll like them more.
Tak więc prawdopodobnie moja garderoba do Ojcowa będzie się składać z :
So my wardrobe for Ojców will probably consist:
- dziennej żółtej sukni
- yellow day dress
- dziennej różowej sukni
- pink day dress
- wieczorowej ( a właściwie balowej) zielonej z sari ( ciągle nie skończona)
- evening( or rather bal) dress from green sari (still unfinished)
- białej haftowanej wieczorowej
- white embriodered dress
- czarnego spencera
- black spencer
- różowego spencera a capuchon
- pink spencer a capuchon
- peniuaru z batystu (powinien być biały ale znalazłam tak ładny brzoskwiniowy batyst)
- batiste peignoir ( it should be white but I found some so pretty peach-coloured batist)
- butów spacerowch za kostkę
- shoes above ankle
- bielizny ( krótkie stays, koszula, halka, pantalony - może)
- underthings ( short stays, chemise, petticoat, drawers-maybe)
- dodatków : kapleusza(y), turbanu, reticule, szala, czepka
- accesories: hat(s), turban, reticule, shawl, bonnet
- koszuli nocnej
- night gown
Pozdrawiam :)
Greetings:)
Masz chyba najwięcej z nas wszystkich! :D Różowa dzienna, balowa z sari, czarny spencer z szamerunkiem --> nosiłabym <3 Mój spencerek też będzie różowy. Będzie :D
OdpowiedzUsuńPrzez rok trochę tego narobiłam:) A suknie w stylu empire są takie przyjemne i w miarę szybkie do szycia :D
Usuń...i mało schodzi na nie materiału, i wygodnie się w nich tańczy :D
UsuńNo właśnie, jak mogę uczyć całą suknię z 2,5 m materiału to moje oszczędności się cieszą :D
UsuńProszę nie wspominać o "małych ilościach materiału", właśnie mi zabrakło na rękawy, więc szykuje się bezrękawnik... (szyłam z niby-narzuty na łóżko będącej w rzeczywistości zwykłą jednobarwną bawełną z ozdobnymi falbanami na bokach, stąd ograniczenie ;) )
UsuńJa zawsze najpierw rozrysowuję na papierze w kratkę rozmiar materiału, a potem dokonuję geometrycznej ekwilibrystyki próbując upchnąć tam cały wykrój :D
UsuńAle super, że będziesz w Ojcowie! :D Chyba rzeczywiście jesteś w najbardziej zaawansowanym stadium przygotowań ze wszystkich, ja na razie mam tylko jedną suknię i część bielizny, a jutro jadę na tygodniowe wakacje bez maszyny (i żadnej możliwości szycia), nie wiem kiedy uszyje wszystko co bym chciała :D
OdpowiedzUsuńJa od półtora miesiąca nie mam dostępu do maszyny, zresztą jak jestem w domu to też najczęściej szyję ręcznie:) Ja z tym co mi zostało muszę się uporać do końca wakacji, bo później nie będę miała czasu. Miłych wakacji :)
UsuńTwoja garderoba wygląda naprawdę imponująco! Masz już całą wyprawkę z początku XIX wieku! Najbardziej lubię Twoją żółtą suknię dzienną, jest piękna i bardzo Ci w niej do twarzy! :)
OdpowiedzUsuńTen czarny spencer... Wzdycham... :D
OdpowiedzUsuń